List do zagubionych (fragmenty)
Orja trafiła ostatnio na List do zagubionych, napisany przez Marcusa z Ar, jednego z Gorean, którzy są znani w goreańskim świecie internetowym. Orja nie ma do niego kontaktu, żeby zapytać o możliwość tłumaczenia całości, więc pozwoliła sobie tylko na zacytowanie fragmentów, które do niej przemówiły (tak, sam wybór fragmentów jest także pewną interpretacją orji). Z całością można zapoznać się tutaj: LINK Pozwólcie drodzy czytelnicy, że dodam też coś od siebie…
List do zagubionych (FRAGMENTY!)
Napisany przez _Marcusa_ z Ar
Siedziałem w sieci, czytając
najnowszą listę "goreańskich" kanałów, które ostatnio powstały,
zaskoczony i zdziwiony niektórymi z ich tematów, i śmiałem się do siebie. Wtedy
otrzymałem wiadomość od niewolnicy, którą znałem od pierwszego zalogowania się
na IRC, jednej z tych, które rywalizowały ze mną w mojej wiedzy i miłości do
wszystkiego co goreańskie. Tej samej dziewczyny, która wysłała mnie na
poszukiwanie książek o Gor, aby uzupełnić moją wiedzę o tym wspaniałym
fikcyjnym miejscu.
Wydawała się być zdenerwowana,
zła i bardzo, bardzo zmęczona... podziękowała mi za "poświęcenie czasu na
wysłuchanie słów zagubionej dziewczyny", bo taką właśnie była. I zadała mi
proste, szczere pytanie, a ja poczułem, jak pęka mi serce, gdy wyczułem głębię
smutku w jej słowach:
"Mistrzu Marcusie... Gdzie
jest Gor?" - zapytała.
Dla tej bezimiennej dziewczyny,
i dla wszystkich innych zagubionych, takich jak ona, odpowiem.
Gdzie jest Gor?
Czy można go znaleźć w sieci,
pośród czatów i centrów wiadomości w Internecie? Czy jest zawarty w konkretnym
kanale IRC, serwisie czatowym lub pokoju gier fabularnych? Czy można go znaleźć
na stronie internetowej, czy nawet na wszystkich stronach internetowych?
Nie, nie można go tam znaleźć.
Ani w żadnym miejscu w sieci, ani w każdym miejscu w sieci, ani we wszystkich
miejscach w sieci razem wziętych. Nie w całym Internecie, z jego tysiącami
tysięcy serwerów, z jego milionami gigabajtów danych, które można odzyskać. I
gdyby ktoś nielegalnie zeskanował każdą stronę każdej książki, jaką John Norman
kiedykolwiek napisał, i umieścił je na każdym serwerze podłączonym do
Internetu... Gor nadal by tam nie było.
Gdzie jest Gor?
(…)
Tak więc, kiedy rozglądasz się
wokół siebie i czujesz się oszukany przez ograniczenia Internetu i IRC, kiedy
jesteś przerażony bałaganem, który został zrobiony online i off przez tych,
którzy starają się naśladować, ale nigdy nie mogą zrozumieć Gor, tych, którzy
wydają się niezdolni do kochania go dla jego własnego dobra, nigdy nie
zapominaj, że Gor i Internet to nie to samo. W takich chwilach, nie rozpaczaj;
po prostu weź jedną z tych książek Gor i zamknij się w cichym pokoju, i zacznij
czytać. Pozwól swojej wyobraźni odlecieć w inne miejsce, lepsze miejsce,
miejsce cudów i prawdy, poświęcenia i uczciwego potu i pracy mężczyzn i kobiet,
którzy pracują razem, aby stworzyć eden po drugiej stronie słońca. Czytajcie, a
czytając, wyobrażajcie sobie, że ludzkość może być nadal tak niewinna i tak
dzika, jak byłaby tam, gdyby Gor istniał. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że mogą
istnieć Goreanie, a ty możesz znaleźć wśród nich swoje miejsce.
(…) Po prostu rozejrzyjcie się
wokół siebie. Kiedy niekończące się kłótnie, wyzwiska staną się dla ciebie zbyt
trudne do zniesienia, kiedy zaczną zagłuszać prawdę o tym, czym jest Gor, jaki
jest i jacy powinniśmy być by być tego godni, odwróć się i poszukaj tego gdzie
indziej. Znajdź książki i podróżuj za słońcem do innego świata. I naucz się
kochać Gor, nie dla tego, co możesz z niego zrobić, ale dla samego siebie.
(…)
Jeśli chcesz poznać Gor, zanurz
się i oddaj się temu fikcyjnemu miejscu. Wyobraź sobie siebie wśród mieszkańców
tego innego świata i odkryj, czy możesz go kochać dla niego samego, bez
wszystkich niedorzecznych przywilejów Internetu i IRC. Miarą tego, jak bardzo
jesteś "Goreaninem" nie jest to, jak dobrze potrafisz pisać słowa na
ekranie, ani jak dobrze rozwinięty jest twój kanał, czy też ile potrafisz
napisać, aby skarcić innych. Prawdziwa walka musi toczyć się wewnątrz. Czy
jesteś Goreaninem? Czy naprawdę chcesz nim być?
Czy możesz nim być?
Jeśli chcesz być Goreaninem,
naucz się kochać Gor. Jeśli chcesz żyć jako Goreanin, naucz się żyć z tą samą
radością, szczerą prostotą i siłą serca, którą dzielą Goreanie opisani w tych
książkach.
Miliony bajtów cyfrowych danych
przerzucanych po autostradach nie znaczą nic dla Gorean, i nie powinny znaczyć
nic dla tych, którzy chcieliby naśladować Gorean. Wszystkie możliwe do
odzyskania pamięci w każdym komputerze na świecie nic nie znaczą w porównaniu z
najprostszym kamieniem w letnim ogrodzie. Podnieś ten kamień i trzymaj go w
ręku, a będziesz wiedział, że jest prawdziwy. Teraz weź garść słów i zważ je
dla siebie.
(…)
Znajdziesz Gor.
Życzę ci dobrze.
Bardzo się orja z tym zgadza, chociaż same słowa Marcusa są dla niej czasem
zbyt wzniosłe (wybrała i tak te mniej wzniosłe). Z jednym się jednak zgadza: Gor jest ideą, inspiracją, mitem… Nie można
go znaleźć w Internecie, chociaż tam można znaleźć ludzi, którzy o nim
rozmawiają, znaleźć książki, materiały. Prawdziwa siła Gor leży w prostocie. W
fantazji, która zabiera nas w inny świat. W grze wyobraźni, której się
poddajemy. W uważności na świat i siebie samego. W poszukiwaniu siebie samego w
sposób trochę mniej konwencjonalny, ale za to bardziej świadomy. W zrozumieniu
przesłania, które jest zapisane między wierszami…
„Jeśli chcesz być Goreaninem, naucz się żyć z tą samą radością, szczerą
prostotą i siłą serca…” .
Wbrew pozorom nie jest to wcale takie proste. Orja dodałaby jeszcze jedno…
żyć w zgodzie ze sobą. Pewnie ścieżki dojścia do tego przesłania mogą być
różne. Orja wybrała Gor.
Komentarze
Prześlij komentarz